Kluska
Kluska
(Punia, Kluskacz, Wycior)owczarek węgierski mudi
ur. 05.05.2015
8,5kg / 40cm
Trenujemy nosework i obedience,
czasami bawimy się w inne sporty.
Poszukując drugiego psa, owczarka chorwackiego, po czterech miotach, w których nie było suczki dla mnie... wzięłam tę oto dziką wydrę.
Dostałam maila od znajomej hodowczyni.
Mudik, kochający zabawki, kochający jedzenie. Z fajnym charakterem.
No dobra, mudiki sa podobne do chorwatów, ojciec czarny, matka szara. Dopiero w drugim mailu zauważyłam, że jest płowa. Wspominałam już, że najbardziej podobają mi się czarne psy?
Decyzja została szybko podjęta.
Na Węgry zajechałam rydwanem prowadzonym przez litewskie studentki nieznające angielskiego (niech żyje Google Translate!), spędziłam noc na dworcu Keleti, czas poświęcając na szukanie działających gniazdek elektrycznych, bo naładowany telefon w obcym kraju daje +100 do poczucia bezpieczeństwa; zastanawianie się, czy uda mi się kupić bilet na pociąg do Polski moją kartą; w końcu - wysłuchawanie panegiryku o synie właściciela baru z kebabami. Generalnie, było wesoło.
Byłam najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, gdy zaczęło świtać.
A, i pewien Węgier bardzo chciał mi wcisnąć kota. Miałam przecież transporter, a on miał kota, którego miał komuś przekazać. Sprawa wyjaśniła się po kilku minutach, gdy obok "mojej" ławeczki zjawiła się starsza Pani z wiklinowym transporterkiem.
O reszcie dnia można powiedzieć, że przebiegła normalnie.
8 tygodni szczeniaczka oczekującego na pociąg
Dziesięć godzin i pół tysiąca kilometrów później płowa kluseczka została Kluską.
/.........................................................................../

Komentarze
Prześlij komentarz